Brytyjski rząd blokuje szkocką ustawę o reformie płci

  • Wielka Brytania po raz pierwszy korzysta z możliwości zablokowania szkockiego rachunku
  • Sturgeon: Ta decyzja jest atakiem na zdecentralizowane uprawnienia
  • Nie jest jasne, jak ta kwestia może wpłynąć na poparcie dla niepodległości

LONDYN, 16 stycznia (Reuters) – Rząd brytyjski zablokuje uchwaloną przez szkocki parlament ustawę ułatwiającą ludziom zmianę płci prawnej, powiedział w poniedziałek szkocki sekretarz Alister Jack, po raz pierwszy korzystając z prawa weta szkockie prawo.

Posunięcie to wywołało nowy spór ze zdecentralizowanym rządem szkockim, któremu również udaremniono próby przeprowadzenia kolejnego referendum niepodległościowego.

Ustawa uchwalona w grudniu uczyniła Szkocję pierwszym krajem Wielkiej Brytanii, który wsparł proces samoidentyfikacji w celu zmiany płci, w tym wyeliminował potrzebę diagnozy medycznej dysforii płciowej i obniżył minimalny wiek z 18 do 16 lat.

Jack powiedział, że będzie polegał na sekcji 35 ustawy Scotland Act 1998, która pozwala rządowi Wielkiej Brytanii zablokować ustawę przed wejściem w życie, jeśli Londyn uzna, że ​​będzie to miało negatywny wpływ na sprawy, w których rząd krajowy zachowuje ostateczną jurysdykcję.

„Nie podjąłem tej decyzji lekko” – powiedział Jack w oświadczeniu, dodając, że miałoby to „znaczący wpływ” na kwestie równości w całej Wielkiej Brytanii.

„Dlatego doszedłem do wniosku, że jest to konieczny i właściwy kierunek działań”.

Szkocka pierwsza minister Nicola Sturgeon, która stoi na czele zdecentralizowanego rządu nacjonalistycznego, powiedziała, że ​​będzie bronić prawa i „stać w obronie szkockiego parlamentu”.

„To totalny atak na nasz demokratycznie wybrany szkocki parlament i jego zdolność do podejmowania własnych decyzji w sprawach zdecentralizowanych” – napisał na Twitterze lider Szkockiej Partii Narodowej (SNP) Sturgeon.

„Jeśli to weto w Westminster się powiedzie, będzie to pierwsze z wielu”.

MOCNE POGLĄDY

Decyzja prawdopodobnie wywoła batalię prawną między Edynburgiem a Londynem, a szkocki rząd wcześniej ostrzegał, że zakwestionuje to, co określił jako próbę podważenia demokratycznej woli swojego parlamentu, który przekazał uprawnienia w niektórych obszarach.

Wielka Brytania odmówiła Szkocji ponownego głosowania w sprawie niepodległości, a brytyjski sąd najwyższy orzekł w zeszłym roku, że Sturgeon nie może przeprowadzić referendum bez zgody Londynu.

Nie jest jednak jasne, czy brytyjskie posunięcie, by znieść szkockie prawo dotyczące równości płci, podsyci apetyt na niepodległość, przy czym kierownictwo SNP jest podzielone w tej sprawie.

Niektórzy działacze na rzecz praw kobiet argumentowali, że zmiany mogą zagrozić bezpieczeństwu kobiet i dziewcząt, ułatwiając drapieżnym mężczyznom dostęp do miejsc jednopłciowych, takich jak łazienki.

Zwolennicy ustawy stwierdzili jednak, że reformy przyniosą korzyści osobom transpłciowym i nie będą stanowić zagrożenia dla praw kobiet.

Inne kraje, w tym Irlandia, Dania i Argentyna, przyjęły przepisy dotyczące tożsamości, aby zmiana płci była łatwiejsza i mniej inwazyjna.

„Ten obszar polityki jest złożony i mało prawdopodobne, aby większość Szkotów miała zdecydowane poglądy” – powiedział James Mitchell, profesor polityki publicznej na Uniwersytecie w Edynburgu.

„Jeśli SNP uda się przedstawić to jako interwencję, odegra to rolę w ich argumencie niepodległościowym, chociaż podzieli samą SNP, więc może nie być tak łatwe, jak ma nadzieję kierownictwo”.

Sprawozdania Alistaira Smouta i Andrew MacAskilla, dodatkowe sprawozdania Kylie MacLellan; pod redakcją Williama Jamesa

Nasze standardy: Polityka zaufania Thomson Reuters.

Leave a Comment