Indie starają się zablokować klipy i pokazy filmu dokumentalnego BBC „Modi Question”: NPR


Premier Indii Narendra Modi oczekuje na przybycie prezydenta Egiptu Abdela Fattaha El-Sisiego w Hyderabad House w New Delhi w Indiach w środę.

Manish Swarup/AP


ukryć tytuł

włączanie i wyłączanie napisów

Manish Swarup/AP


Premier Indii Narendra Modi oczekuje na przybycie prezydenta Egiptu Abdela Fattaha El-Sisiego w Hyderabad House w New Delhi w Indiach w środę.

Manish Swarup/AP

NEW DELHI – Kilka dni po tym, jak Indie zablokowały film dokumentalny BBC badający rolę premiera Narendry Modi w antymuzułmańskich zamieszkach w 2002 roku i zabroniły ludziom udostępniania go w Internecie, władze zamierzają wstrzymać pokazy programu na uczelniach i uniwersytetach oraz ograniczyć jego klipy. mediów społecznościowych, co według krytyków jest atakiem na wolność prasy.

W środę na Uniwersytecie Jamia Millia w stolicy New Delhi doszło do eskalacji napięć, gdzie grupa studentów powiedziała, że ​​planuje wyświetlić zakazany film dokumentalny, co skłoniło dziesiątki policjantów wyposażonych w gaz łzawiący i sprzęt do zamieszek do zebrania się przed bramami kampusu.

Policja, niektórzy w cywilu, starła się z protestującymi studentami i zatrzymała co najmniej pół tuzina, którzy zostali zabrani furgonetką.

„Nadszedł czas, aby młodzież Indii ujawniła prawdę, którą wszyscy znają. Wiemy, co premier robi społeczeństwu” – powiedziała 20-letnia Liya Shareef, studentka geografii i członkini studenckiej grupy Ruch Bractwa.

Uniwersytet Jawaharlala Nehru w stolicy odciął prąd i internet na swoim kampusie we wtorek, zanim związek studencki miał wyemitować film dokumentalny. Władze stwierdziły, że zakłóca to spokój na kampusie, ale studenci oglądali dokument na swoich laptopach i telefonach komórkowych po udostępnieniu go w komunikatorach, takich jak Telegram i WhatsApp.

Dokument wywołał burzę również na innych indyjskich uniwersytetach.

Władze Uniwersytetu w Hyderabad w południowych Indiach wszczęły dochodzenie po tym, jak grupa studentów pokazała zakazany film dokumentalny na początku tego tygodnia. W południowym stanie Kerala pracownicy Bharatiya Janata Party Modiego zorganizowali we wtorek protesty po tym, jak niektóre grupy studenckie powiązane z rywalizującymi partiami odmówiły przeciwstawienia się i zmiany programu.

Dwuczęściowy dokument „India: The Modi Question” nie został wyemitowany w Indiach przez BBC, ale rząd federalny Indii zablokował go w weekend i zakazał udostępniania klipów w mediach społecznościowych, powołując się na sytuacje kryzysowe wynikające z przepisów dotyczących technologii informatycznych. Twitter i YouTube zastosowały się i usunęły wiele linków do filmu dokumentalnego.

Pierwszy odcinek programu, wyemitowany przez BBC w zeszłym tygodniu dla brytyjskiej publiczności, opowiada o najbardziej kontrowersyjnym epizodzie politycznej kariery Modiego, kiedy był on głównym ministrem zachodniego stanu Gudżarat w 2002 roku. Koncentruje się na antymuzułmańskich zamieszkach, w których zginęło ponad 1000 osób.

Modiego od dawna nękały zamieszki i zarzuty, że podległe mu władze pozwoliły, a nawet zachęcały do ​​rozlewu krwi. Modi zaprzeczył zarzutom, a Sąd Najwyższy stwierdził, że nie znalazł dowodów, aby go ścigać. W zeszłym roku najwyższy sąd kraju oddalił wniosek muzułmańskiej ofiary o uwolnienie Modiego.

Pierwsza część dokumentu BBC opiera się na wywiadach z ofiarami zamieszek, dziennikarzami i obrońcami praw człowieka, którzy twierdzą, że Modi odwrócił wzrok podczas zamieszek. Po raz pierwszy odnosi się do tajnego brytyjskiego śledztwa dyplomatycznego, które wykazało, że Modi był „bezpośrednio odpowiedzialny” za „klimat bezkarności”.

Dokument zawiera zeznania ówczesnego brytyjskiego ministra spraw zagranicznych Jacka Strawa, który powiedział, że brytyjskie śledztwo wykazało, że przemoc hinduskich nacjonalistów miała na celu „oczyszczenie muzułmanów z obszarów hinduskich” i nosiła wszelkie „znaki czystek etnicznych”.

Podejrzenia co do milczącego poparcia Modiego dla zamieszek skłoniły Stany Zjednoczone, Wielką Brytanię i UE do odmowy wydania mu wizy.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Indii w zeszłym tygodniu nazwało dokument „artykułem propagandowym mającym na celu propagowanie szczególnie zdyskredytowanej narracji”, której brakowało obiektywizmu, oskarżając go o „stronniczość” i „utrwalanie kolonialnego sposobu myślenia”. Kanchan Gupta, starszy doradca rządowego ministerstwa informacji i radiofonii i telewizji, nazwał to „antyindyjskimi bzdurami”.

BBC stwierdziło w oświadczeniu, że dokument został dokładnie zbadany i zawierał szeroki wachlarz głosów i opinii.

„Zaproponowaliśmy rządowi Indii prawo do odpowiedzi na pytania postawione w serii – odmówił odpowiedzi” – czytamy w oświadczeniu.

Druga część dokumentu, wyemitowana we wtorek w Wielkiej Brytanii, „patrzy na wyniki rządu Narendry Modiego od jego reelekcji w 2019 roku”, zgodnie z opisem filmu na stronie internetowej BBC.


Studenci obserwują, jak ochroniarze pilnują głównej bramy Uniwersytetu Jamia Millia Islamia w New Delhi w Indiach, w środę. Grupa studentów ogłosiła plany pokazania zakazanego filmu dokumentalnego o roli premiera Indii Narendry Modiego w antymuzułmańskich zamieszkach w 2002 roku, co skłoniło dziesiątki policjantów uzbrojonych w gaz łzawiący i sprzęt do zamieszek do zebrania się przed bramami kampusu.

Manish Swarup/AP


ukryć tytuł

włączanie i wyłączanie napisów

Manish Swarup/AP


Studenci obserwują, jak ochroniarze pilnują głównej bramy Uniwersytetu Jamia Millia Islamia w New Delhi w Indiach, w środę. Grupa studentów ogłosiła plany pokazania zakazanego filmu dokumentalnego o roli premiera Indii Narendry Modiego w antymuzułmańskich zamieszkach w 2002 roku, co skłoniło dziesiątki policjantów uzbrojonych w gaz łzawiący i sprzęt do zamieszek do zebrania się przed bramami kampusu.

Manish Swarup/AP

W ostatnich latach mniejszość muzułmańska w Indiach była ofiarą przemocy ze strony hinduskich nacjonalistów, zachęcanych przez premiera, który milczał na takie ataki od czasu, gdy został wybrany w 2014 roku.

Zakaz wywołał falę krytyki ze strony partii opozycyjnych i organizacji praw człowieka, które postrzegają go jako atak na wolność prasy. Zwrócił również większą uwagę na dokument, co skłoniło wielu użytkowników mediów społecznościowych do udostępniania klipów na WhatsApp, Telegramie i Twitterze.

„Możesz zakazać, możesz tłumić prasę, możesz kontrolować instytucje… ale prawda jest prawdą. Ma paskudny zwyczaj ujawniania się” – powiedział dziennikarzom lider opozycyjnej Partii Kongresowej Rahul Gandhi. konferencja prasowa we wtorek.

Ustawodawca Kongresu Trinamool, Mahua Moitra, zamieścił we wtorek nowy link do filmu dokumentalnego po usunięciu poprzedniego. „Dobry, zły lub brzydki – decydujemy. Rząd nie mówi nam, co mamy oglądać” – powiedział Moitra w tweecie, który wciąż był aktywny w środę rano.

Human Rights Watch powiedział, że zakaz odzwierciedla szersze rozprawy z mniejszościami pod rządami Modiego, który, jak twierdzi grupa praw człowieka, często polegał na drakońskich prawach, aby stłumić krytykę.

Według ubiegłorocznego indeksu wolności prasy opublikowanego przez Reporterów bez Granic, krytycy twierdzą, że wolność prasy w Indiach spadła w ostatnich latach, a kraj ten spadł o osiem miejsc do 150 ze 180 krajów. Oskarża rząd Modiego o uciszenie krytyki w mediach społecznościowych, zwłaszcza na Twitterze, zarzutowi, któremu zaprzeczyli przywódcy partii rządzącej.

Rząd Modiego regularnie naciskał na Twittera, aby ograniczył lub zakazał treści, które uważa za krytyczne wobec premiera lub jego partii. W zeszłym roku zagroził aresztowaniem pracowników Twittera w kraju za odmowę zablokowania kont prowadzonych przez krytyków po tym, jak na firmę technologiczną i media społecznościowe nałożono nowe zasady.

Zakaz emisji dokumentu BBC wynika z propozycji rządu, aby dać swojemu biuru prasowemu i innym agencjom sprawdzającym fakty uprawnienia do usuwania fałszywych lub fałszywych wiadomości z platform cyfrowych.

Indyjska Gildia Redaktorów wezwała rząd do wycofania propozycji, twierdząc, że taka zmiana byłaby równoznaczna z cenzurą.

Leave a Comment