Kamerun zaprzecza zapowiedziom rządu Kanady o rozpoczęciu rozmów pokojowych

Rząd Kamerunu, najwyraźniej za zgodą wszystkich stron konfliktu, odrzucił oświadczenie kanadyjskiej minister spraw zagranicznych Mélanie Joly, wydane przez jej biuro w piątek.Andreea Alexandru/Associated Press

Trzy dni po tym, jak Kanada ogłosiła, że ​​przyczyni się do długo oczekiwanego procesu pokojowego w konflikcie zbrojnym Kamerunu, rząd Kamerunu zadał temu procesowi poważny cios, zaprzeczając treści oświadczenia Kanady.

Dziwna zmiana nastąpiła w poniedziałek wieczorem po trzech dniach milczenia rządu Kamerunu. Rząd odrzucił zapowiedź minister spraw zagranicznych Mélanie Joly, że tak było wydany przez jego biuro w piątekwidocznie za zgodą wszystkich stron konfliktu.

„Rząd Republiki Kamerunu informuje społeczność narodową i międzynarodową, że nie powierzył żadnemu obcemu państwu ani podmiotowi żadnej roli mediator lub pośrednikiem w rozwiązywaniu kryzysu w regionach północno-zachodnich i południowo-zachodnich” – powiedział w oświadczeniu minister komunikacji René Emmanuel Sadi.

„Przede wszystkim obowiązkiem mieszkańców Kamerunu, ich swobodnie wybranych instytucji i przywódców jest znalezienie odpowiednich sposobów i środków rozwiązania problemów, przed którymi stoi nasz kraj” – czytamy w oświadczeniu.

Jeśli chodzi o rolę Kanady, pani Joly ogłosiła w piątek, że rząd Kamerunu jest jedną ze stron, które zgodziły się na formalny proces pokojowy, w którym pośredniczy Kanada. „Kanada przyjęła mandat, aby ułatwić ten proces” – powiedział w oświadczeniu.

W ciągu ostatnich trzech dni wielokrotnie tweetował pozytywne reakcje na ogłoszenie Kanady.

Nie było jasne, dlaczego właściwie rząd Kamerunu wycofał się z umowy. W poniedziałek wieczorem sekretarz prasowy pani Joly, Adrien Blanchard, powiedział: „Jesteśmy w kontakcie ze stronami, a nasze poprzednie oświadczenie jest nadal aktualne”. Powiedział, że przedstawiciele rządu Kamerunu uczestniczyli we wszystkich poprzednich spotkaniach w Kanadzie, które doprowadziły do ​​porozumienia.

The eskalacja konfliktu Ponad 6000 osób zostało zabitych, a ponad milion zostało wysiedlonych ze swoich domów od czasu wybuchu konfliktu w 2016 roku między siłami bezpieczeństwa Kamerunu a grupami separatystycznymi w głównie anglojęzycznych regionach północno-zachodniego i południowo-zachodniego Kamerunu. Około 600 000 dzieci straciło w całości lub w części dostęp do szkół.

Obszary anglojęzyczne od dziesięcioleci są marginalizowane przez francuskojęzyczną większość, a skargi sięgają wczesnych lat 60., kiedy obszary kontrolowane przez Brytyjczyków i obszary francuskojęzyczne zostały zjednoczone w jeden kraj. Siły secesjonistyczne próbowały utworzyć nowy kraj o nazwie Ambazonia, ale nie uzyskało to międzynarodowego uznania.

Ogłoszenie Kanady w piątek, które nastąpiło po tajnych spotkaniach z delegacjami Kamerunu w trzech Quebecu i Ontario w ciągu ostatnich czterech miesięcy, wywołało powszechny optymizm wśród wielu Kamerunów, w tym przywódców Ambazonu.

Z zadowoleniem przyjęli ją również wysocy rangą dyplomaci brytyjscy i amerykańscy, a nawet papież Franciszek, który pochwalił umowę w niedzielnym przemówieniu.

Na kilka godzin przed odrzuceniem umowy przez rząd Kamerunu ambasada USA w Kamerunie wyraziła uznanie dla rządu i wszystkich stron rozmów „za ich odwagę w zrobieniu tego ważnego pozytywnego kroku w kierunku trwałego pokoju”. Brytyjski Wysoki Komisarz w Kamerunie Christian Dennys-McClure powiedział, że zapowiedź rozmów pokojowych jest „bardzo mile widziana”.

Jednak analitycy zawsze obawiali się, że rząd Kamerunu może nie być w pełni zaangażowany w rozmowy pokojowe i będzie wolał dalej brutalnie tłumić siły separatystów.

Poniedziałkowa odmowa rządu „nie powinna być traktowana jako niespodzianka”, ale nadal jest „główną przeszkodą na drodze do pokoju w Kamerunie” – powiedział Chris Roberts, badacz z University of Calgary i specjalista ds. Afryki, który pracował nad problemami Kamerunu.

„Zakładałbym, że kanadyjscy urzędnicy i inne osoby ze społeczności międzynarodowej były przygotowane na tę odmowę, biorąc pod uwagę przeszłość reżimu” – powiedział The Globe. „Teraz zaczyna się prawdziwa dyplomacja”.

We wrześniu ubiegłego roku rząd Kamerunu wycofał się z procesu pokojowego za pośrednictwem Szwajcarii, który rozpoczął się w 2019 roku.

Rządem kieruje długoletni 89-letni dyktator Paul Biya, najstarsza głowa państwa na świecie, która dominuje w kraju od 41 lat.

Kameruński prawnik zajmujący się prawami człowieka, Agbor Nkongho, który udokumentował okrucieństwa konfliktu, wezwał wszystkie strony do zachowania spokoju po apelu rządu. „Siły zła nigdy nie mogą zatriumfować” – napisał w poniedziałek na Twitterze. „Niech żyje nadzieja”.

Leave a Comment