Król Abdullah spotkał się z izraelskim premierem Netanjahu podczas niespodziewanej wizyty w Jordanii – poinformował Sąd Królewski

AMMAN, 24 stycznia (Reuters) – Premier Izraela Benjamin Netanjahu odbył we wtorek niespodziewaną podróż do Jordanii na rozmowy z królem Abdullahem, który, jak powiedział dom królewski, podkreślił, że Izrael musi uszanować status quo w jerozolimskim meczecie Al-Aqsa. .

Izraelski skrajnie prawicowy minister bezpieczeństwa, Itamar Ben-Gvir, zwiedził kompleks meczetu Al-Aqsa, czczony przez Żydów jako Wzgórze Świątynne, w tym miesiącu pod ścisłą ochroną. Wizyta rozgniewała Palestyńczyków i wywołała oburzenie wśród krajów arabskich.

Kompleks ten jest trzecim najświętszym miejscem w islamie, po Mekce i Medynie, i najświętszym miejscem w judaizmie.

Abdullah powiedział Netanjahu, który objął urząd w zeszłym miesiącu i którego wizyta w Jordanii jest jego pierwszą zagraniczną podróżą od czasu powrotu do władzy, że Izrael powinien szanować „historyczny i prawny status quo Świętego Meczetu Aksa i nie naruszać go”. powiedział sąd.

Monarcha, który przez lata miał napięte stosunki z Netanjahu podczas swojej ostatniej kadencji jako premiera, powiedział izraelskiemu przywódcy, że zakończenie przemocy jest kluczowe dla wznowienia długo zawieszonych rozmów pokojowych między Palestyńczykami a Izraelem.

Biuro Netanjahu poinformowało, że obaj przywódcy rozmawiali o kwestiach regionalnych, w szczególności o współpracy strategicznej, bezpieczeństwa i gospodarczej między Izraelem a Jordanią.

Jerozolima jest szczególnie delikatną kwestią dla jordańskiej rodziny królewskiej Haszymidów, która jest opiekunem muzułmańskich i chrześcijańskich świętych miejsc we wschodniej części miasta.

Powrót Netanjahu do władzy zaostrzył obawy Jordanii, że skrajnie prawicowa polityka, która obejmuje przyspieszone osadnictwo żydowskie na terytoriach palestyńskich na Zachodnim Brzegu, wywoła nowy cykl przemocy.

Królestwo obawia się prowokacyjnych ruchów skrajnie prawicowych grup żydowskich, które modlą się w kompleksie Al-Aqsa, który muzułmanie uważają za część meczetu. Istnieją obawy, że miejsce modlitwy może rozbudzać namiętności religijne.

Żydowscy nacjonaliści religijni coraz częściej odwiedzali to miejsce i domagali się prawa Żydów do modlenia się w kompleksie meczetów. Według Jordana podważany jest nakaz, zgodnie z którym Żydzi i nie-muzułmanie mogą odwiedzać, ale nie modlić się. Taki układ obowiązuje od lat.

Jordania jest zagorzałym sojusznikiem Waszyngtonu i jest domem dla wielu osób pochodzenia palestyńskiego. Jest nadzieja, że ​​administracja prezydenta USA Joe Bidena wywrze presję na Izrael, by ten utrzymywał status quo w meczecie Al-Aqsa, za który płaci Jordania.

Urzędnicy powiedzieli Reuterowi, że król Abdullah ma odwiedzić Waszyngton pod koniec stycznia. Będzie rozmawiał z wyższymi urzędnikami USA i być może spotka się z Bidenem, aby omówić kwestię Jerozolimy i sposoby przyspieszenia procesu pokojowego na Bliskim Wschodzie, który utknął w martwym punkcie.

Sekretarz stanu USA Antony Blinken rozmawiał ze swoim jordańskim odpowiednikiem Aymanem Safadem krótko po wizycie Ben-Gvira. Według oświadczenia Departamentu Stanu Blinken podkreślił znaczenie utrzymania historycznego status quo w terenie.

Reportaż Suleimana Al-Khalida w Ammanie Dodatkowe reportaże Rose Emily w Jerozolimie Redakcja: Timothy Heritage i Matthew Lewis

Nasze standardy: Polityka zaufania Thomson Reuters.

Leave a Comment