Kyle Filipowski z Duke uderzył w gardło kontrowersyjnym no-call

Duke kontra Virginia Tech trwają 15 sekund zamiast tego kolegium Poniedziałkowy mecz miał wszystko: uderzenie głową, uderzenie w gardło, brak decyzji i wymioty.

Przy remisie na poziomie 75 i mniej niż 20 sekund przed końcem, obrońca Hokies, MJ Collins, zagrał podanie w pobliżu prawej linii bazowej, wbił się w farbę i uderzył krótkim skoczkiem, dając Virginia Tech prowadzenie 77-75. Następnie uderzył z powrotem w celebrację, tylko po to, by uderzyć gwiazdę Duke’a, studenta pierwszego roku, Kyle’a Filipowskiego, prosto w gardło.

Filipowski upadł na ziemię, a Collins natychmiast po kontakcie cofnął pięść, sygnalizując, że to był wypadek. Sędziowie przejrzeli grę i nie popełnili żadnych rażących fauli – ani żadnych fauli.

Rażący faul dałby Filipowskiemu dwa rzuty wolne i tym samym szansę na remis.

Filipowski wciąż wyglądał na wstrząśniętego, gdy drużyna wróciła na linię boczną, a kamery uchwyciły go zgarbionego na siedzeniu. Podobno 19-latka zwymiotowała nawet w bułkę.


Kyle Filipowski łapie się za gardło po uderzeniu
Obrazy Getty’ego

„Tak, uderzył mnie łokciem prosto w jabłko Adama” – powiedział Filipowski dziennikarzom po meczu. „Nie mogłem oddychać przez sekundę, ale po prostu musiałem zwymiotować i było dobrze”.

„Zwymiotował i nie zamierzał zostać ani sekundy” – dodał trener Duke, Jon Scheyer. – To wielki wojownik, człowieku.

Tyrese Proctor Duke’a nie trafił za trzy punkty, a Błękitne Diabły odwróciły piłkę w ostatnim tchnieniu po tym, jak Virginia Tech zatopiła parę rzutów wolnych.

Virginia Tech wygrała mecz 78-75, dając Duke’owi czwartą porażkę na drodze w pięciu próbach na drodze. Trzy z pięciu najbliższych meczów Błękitnych Diabłów są na wyjeździe, w tym dwie drużyny z pierwszej dwudziestki w Wirginii i Miami.

Leave a Comment