Rząd Wielkiej Brytanii próbuje zablokować nową szkocką ustawę o uznawaniu płci



CNN

Rząd Wielkiej Brytanii zablokował nowe prawo mające na celu umożliwienie osoby transpłciowe W Szkocji zmiana płci prawnej bez diagnozy medycznej jest kontrowersyjnym posunięciem, które dodało paliwa do i tak już bardzo emocjonalnej debaty na temat niepodległości Szkocji.

Nicola Sturgeon, pierwsza minister Szkocji, nazwała to „całkowitym atakiem na nasz demokratycznie wybrany szkocki parlament i jego zdolność do podejmowania własnych decyzji w sprawach przekazanych władzom” w poście na Twitterze w poniedziałek.

Szkocki sekretarz Alister Jack powiedział wcześniej, że Westminster podjął bardzo niezwykły krok, blokując szkocką ustawę przed wejściem w życie z powodu obaw o jej wpływ na przepisy dotyczące równości w Wielkiej Brytanii – uzasadnienie odrzucone przez grupy praw człowieka.

Oto, co musisz wiedzieć.

Szkocja przyjęła w grudniu nowe prawo ułatwiające legalną zmianę płci.

W obecnym systemie osoby transpłciowe muszą przejść przez kilka przeszkód, aby zmienić oznaczenie płci na swoich dokumentach. Muszą mieć medyczną diagnozę dysforii płciowej – stanu definiowanego przez stres spowodowany rozbieżnością między własnym ciałem a tożsamością płciową – i muszą udowodnić, że żyją w wybranej przez siebie płci od dwóch lat. Muszą też mieć ukończone 18 lat.

Nowe zasady wyeliminowałyby wymóg diagnozy medycznej, przechodząc zamiast tego do samostanowienia. Okres oczekiwania zostałby skrócony z dwóch lat do sześciu miesięcy, a granica wieku do 16 lat.

Działacze od dawna argumentowali, że obecny proces jest zbyt biurokratyczny, kosztowny i uciążliwy. Rząd szkocki przeprowadził dwie duże konsultacje społeczne w tej sprawie i zaproponował nowe, prostsze zasady.

„Uważamy, że osoby transpłciowe nie powinny przechodzić przez proces, który może być upokarzający, natrętny, niepokojący i stresujący, aby zostać prawnie uznanym za swoją tożsamość płciową” – powiedział rząd, proponując nowe zasady.

Ostatecznie zdecydowana większość szkockich ustawodawców głosowała za zmianą – ostateczny wynik to 86 do 39.

Ustawa wywołała emocjonalną reakcję z obu stron. Debata nad wnioskiem była jedną z najdłuższych i najbardziej gorących w historii szkockiego parlamentu, a ostateczne głosowanie musiało zostać opóźnione po tym, jak zostało przerwane przez protestujących, którzy krzyczeli „wstydźcie się” do prawodawców.

Wiele organizacji i działaczy na rzecz praw człowieka i równości z zadowoleniem przyjęło nowe zasady, zwracając uwagę na rosnącą liczbę demokracji, w których normą jest samostanowienie.

The Equality Network, wiodąca szkocka grupa zajmująca się prawami osób LGBTI, powiedziała, że ​​„po latach narastających uprzedzeń wobec osób transpłciowych sprawy zaczęły się rozwijać”.

Ale ustawa spotkała się również z ogromną krytyką, w tym ze strony autorki „Harry’ego Pottera” JK Rowling, która powiedziała, że ​​ustawa może mieć szkodliwy wpływ na prawa kobiet i dziewcząt.

Rowling i inni przeciwnicy ustawy twierdzą, że nowe przepisy osłabią ochronę miejsc, w których kobiety czują się bezpiecznie, takich jak schroniska tylko dla kobiet.

Szkocki rząd odrzucił ten argument, twierdząc, że prawo nie zmieni zasad dotyczących tego, kto może, a kto nie może wchodzić do lokali tej samej płci. Stwierdzono również, że doświadczenia krajów, które dokonały podobnych zmian, nie wykazały negatywnego wpływu na inne grupy.

Działacze zgodzili się. „Nie ma stron” – powiedziała grupa kampanii Stonewall. „Na przykład, kiedy Irlandia to zrobiła, nie dotknęło to nikogo oprócz osób transpłciowych, których płeć po raz pierwszy została uznana przez państwo w prosty i wzmacniający sposób”.

Szkocja ma zdecentralizowany rząd, co oznacza, że ​​wiele, ale nie wszystkie decyzje podejmowane są w Parlamencie Szkockim w Holyrood w Edynburgu.

Szkoci mogą uchwalać własne prawa w kwestiach takich jak zdrowie, edukacja i środowisko, podczas gdy brytyjski parlament w Westminster nadal odpowiada za kwestie takie jak obronność, bezpieczeństwo narodowe, migracje i polityka zagraniczna.

Rząd Wielkiej Brytanii może zablokować możliwość wejścia szkockich ustaw w życie, ale tylko w bardzo szczególnych okolicznościach – na przykład, jeśli uważa, że ​​szkocka ustawa byłaby niezgodna z jakimikolwiek traktatami międzynarodowymi, interesami obronnymi lub bezpieczeństwem narodowym, lub jeśli uważa, że ​​ustawa konflikt z prawem obowiązującym w całej Wielkiej Brytanii poza jurysdykcją Szkocji.

Zgodnie ze szkockimi zasadami rządzenia, Londyn ma cztery tygodnie na rozpatrzenie ustawy po jej przyjęciu przez Holyrood, po czym jest ona wysyłana do króla w celu uzyskania zgody królewskiej, co jest ostatnim formalnym krokiem, zanim stanie się prawem. .

W ciągu ostatnich kilku lat rząd brytyjski skłaniał się ku temu wojny przeciwko transkulturze debatę, próbując odwołać się do swojej tradycyjnej bazy Partii Konserwatywnej i nowych wyborców z klasy robotniczej w północnej Anglii.

Rząd byłego premiera Borisa Johnsona wstrzymał kilka inicjatyw skierowanych do społeczności LGBTQ w kraju, w tym plany ułatwienia osobom transpłciowym w Anglii i Walii używania oznaczenia płci.

Pytanie czy to wybory realna strategia. Ale zanim został premierem, jednym z pierwszych zobowiązań Rishiego Sunaka podczas wyścigu Partii Konserwatywnej w 2022 roku była ochrona „praw kobiet”, napisał w poście na Twitterze.

Post zacytował artykuł, w którym bezimienny sojusznik Sunak powiedział Daily Mail, że Sunak tworzy manifest sprzeciwiający się transpłciowym kobietom rywalizującym w kobiecych sportach i wzywa szkoły, by „były bardziej ostrożne w nauczaniu o seksie i płci”.

W swoim oświadczeniu Jack powiedział, że ustawa może wpłynąć na przepisy dotyczące równości w Wielkiej Brytanii.

„Ustawa miałaby znaczący wpływ na kwestie równości w całej Wielkiej Brytanii, między innymi w Szkocji, Anglii i Walii. Doszedłem zatem do wniosku, że (zablokowanie) jest konieczne i słuszne.

Ale prawnicy nie zgadzają się. W oświadczeniu dla CNN grupa praw TransActual stwierdziła, że ​​nie widzi uzasadnienia dla decyzji rządu Wielkiej Brytanii o zablokowaniu ustawy z powodu obaw o obowiązujące w Wielkiej Brytanii przepisy dotyczące równości.

„Działania szkockiego sekretarza Alistera Jacka nie są usprawiedliwione. Przegra wszystkie pozwy wniesione przez szkocki rząd, ponieważ ustawa o równouprawnieniu jest w 100% niezależna od ustawy o uznawaniu płci – i nic w szkockiej ustawie tego nie zmieni” – powiedziała Helen Belcher, dyrektor naczelna TransActual.

„Osoby transpłciowe nigdy nie potrzebowały uznania płci, aby być chronionym przez ustawę o równości” – dodał.

Napięcia między Londynem a Edynburgiem w związku z niepodległością Szkocji były już wysokie.

Kiedy Szkocja po raz ostatni przeprowadziła referendum w 2014 r., wyborcy odrzucili perspektywę niepodległości w stosunku 55% do 45%, ale od tego czasu sytuacja się zmieniła, głównie z powodu Brexitu.

Mieszkańcy Szkocji głosowali za pozostaniem w UE w referendum w 2016 r., a proniepodległościowa Szkocka Partia Narodowa twierdziła, że ​​Szkoci są wyciągani z Unii Europejskiej wbrew ich woli, domagając się nowego głosowania niepodległościowego.

Rząd Wielkiej Brytanii ogłosił, że nie zgodzi się na nowe głosowanie niepodległościowe i Sąd Najwyższy Wielkiej Brytanii rządził w listopadzie, że rząd szkocki nie może jednostronnie przeprowadzić drugiego referendum w sprawie niepodległości.

Leave a Comment