Sprawa oddawania moczu Air India: DGCA nakłada grzywnę na linię lotniczą w wysokości 30 lakh, zawiesza pilota

Indyjski regulator lotnictwa cywilnego ukarał w piątek Air India grzywną w wysokości 30 lakh i zawiesił licencję pilota na trzy miesiące za ulotkę, która oddała mocz na starszego pasażera podczas lotu z Nowego Jorku do Delhi dwa miesiące temu.

Zgodnie z oficjalnym oświadczeniem DGCA poinformowało, że na Air India i jej personel pokładowy nałożono grzywnę w wysokości 30 lakh za „naruszenie obowiązujących przepisów dotyczących lotnictwa cywilnego (CAR)”, podczas gdy kapitan samolotu zawiesił swoją licencję na trzy miesiące za „ niewypełnienie swoich obowiązków” zgodnie z przepisami lotniczymi z 1937 r. i odpowiednimi CAR.

Dyrekcja Generalna Lotnictwa Cywilnego (DGCA) nałożyła również grzywnę w wysokości trzech lakh Rs na dyrektora usług lotniczych Air India za niewypełnienie swoich obowiązków. Po raz pierwszy DGCA ukarała linię lotniczą grzywną za niesforne zachowanie pasażerów podczas lotu.

Eksperci branży lotniczej mieli mieszane opinie na temat posunięcia DGCA, przy czym jedna sekcja kwestionowała, czy regulator jest upoważniony do podjęcia takich działań, ponieważ jego podstawową funkcją jest zapewnienie bezpieczeństwa, podczas gdy inna uważała, że ​​to niesprawiedliwe, aby odpowiedzialny kierowca uszedł bezkarnie. Czuli, że bardziej niż rozmiar wyroku, sprawa i wyrok pozostawiły bliznę na reputacji i profesjonalizmie Taty.

Rzecznik Air India powiedział w piątkowym oświadczeniu, że otrzymał nakaz od DGCA. „Z całym szacunkiem uznajemy luki w naszych raportach i podejmujemy odpowiednie kroki, aby zapewnić rozwiązanie tych samych problemów. Wzmacniamy również świadomość naszych zespołów i przestrzeganie przepisów w przypadku incydentów z udziałem niesfornych pasażerów” – napisano.

Przeczytaj także | Incydent z oddawaniem moczu: Air India zakazuje Shankar Mishra na cztery miesiące

Działania egzekucyjne w związku z naruszeniem obowiązujących norm podjęto po zapoznaniu się z pisemnymi odpowiedziami w celu przedstawienia zawiadomień skierowanych do linii lotniczej należącej do Tata i jej pracowników w związku z incydentem z 26 listopada ubiegłego roku. Linia lotnicza zgłosiła incydent do DGCA dopiero 4 stycznia.

Linie Air India zawiesiły działalność Shankara Mishry, oskarżonego o oddawanie moczu na kobietę i przebywającego obecnie w areszcie, na cztery miesiące po trzyosobowym komitecie wewnętrznym kierowanym przez byłego sędziego okręgowego, zgodnie z mandatem. zgodnie z zasadami.

Komentując działania regulatora, dyrektor generalny Martin Consulting Mark D Martin powiedział DH DGCA musi zacząć zachowywać się jak dostojny i dojrzały regulator bezpieczeństwa lotniczego, taki jak EASA i FAA, i powinna zrezygnować ze swojej arbitralności.

Powiedział, że nakładanie środków karnych na higienę kabiny i standardy, takie jak lot Air India, jest sprzeczne z całym celem DGCA, która w rzeczywistości jest strażnikiem bezpieczeństwa i dyrekcją ds. Zdatności do lotu. „Zadaniem DGCA jest obszar polityki, a nie ściganie przypadkowych linii lotniczych za incydenty, które nie zagrażały bezpieczeństwu lotów” – powiedział.

Kapitan Shakti Lumba, były wiceprezes ds. operacyjnych w IndiGo i poprzedni dyrektor zarządzający Alliance Air, powiedział, że nakaz DGCA oskarżający kapitana, dyrektora lotu i linię lotniczą jest „nominalny”, ale odpowiedzialny kierowca całkowicie wysiadł”.

Podczas gdy Martin wierzy, że nie wpłynie to na reputację marki, mówiąc, że były „gorsze przypadki”, które doprowadziły do ​​​​awaryjnego lądowania, Lumba był zdania, że ​​„głowy muszą się potoczyć”, ponieważ incydent i kara „pokryły blizny” Tata. reputacja i profesjonalizm”.

Harish Bijoor, ekspert ds. strategii marki i założyciel Harish Bijoor Consults Inc, powiedział, że grzywna to rap wymierzony w markę i jej wielu graczy, a jej wysokość odzwierciedla powagę incydentu.

„Z pewnością jest to przykład złej reputacji Air India. Jednak jest to również pewnego rodzaju zamknięcie. Air India musi wziąć głęboki oddech i iść naprzód, gruntownie szkoląc, przekształcając i reorientując swoich pracowników. Marka Air India została zraniony i głęboko dotknięty, ale nawet on dochodzi do siebie”.

Alok Anand, prezes i dyrektor generalny Acumen Aviation, przyznał, że kara była „dobra”, ale uznał, że była „arbitralna”, ponieważ nie było jasności, na czym opierała się kara.

„Najgorszym winowajcą oprócz oskarżonego – chociaż jest podporządkowany i zakładając, że zostanie uznany za winnego – są zdecydowanie linie lotnicze, a DGCA podjęła dobre kroki, aby dać przykład” – powiedział.

Ostrzegając, że takich przypadków niewłaściwego zachowania pasażerów będzie więcej, ponieważ oczekuje się wzrostu liczby ulotek, Anand powiedział, że linie lotnicze, które latają bez dobrze opracowanych standardowych procedur operacyjnych (SOP) i odpowiedniego przeszkolenia załogi, proszą się o katastrofę.

Doradzał liniom lotniczym, aby radziły sobie z takimi incydentami na pokładzie. „Kobieta ulotek powinna była zostać zdecydowanie zaktualizowana, kapitan samolotu powinien był wyjść i ją uspokoić, a na koniec, po wylądowaniu, obraźliwa ulotka powinna zostać przekazana CISF, ponieważ jest to molestowanie seksualne” – powiedział.

Leave a Comment