Ta restauracja jest prowadzona przez babcie. Klienci oklaskują je każdej nocy.

skomentować

Po tym, jak wszystkie potrawy zostaną podane w tej nowojorskiej restauracji, klienci oklaskują babcię, która je zrobiła. To nie jest wyreżyserowane, ale zdarza się każdej nocy.

Prowadzona przez kobiety znane jako „Nons of the World” instytucja Staten Island celebruje zarówno ludzi, którzy trudzą się w kuchni, jak i miejsca, z których pochodzą.

Stało się tak popularne, że nie można po prostu wyjść na miasto, żeby coś zjeść. Rezerwacji należy dokonać z kilkutygodniowym wyprzedzeniem, aby dostać stolik.

Jest około tuzina kobiet, które regularnie pieką Sklep z winami Maria, włoska restauracja na 30 miejsc. Jego menu jest przygotowywane i uzupełniane przez rotującą grupę międzynarodowych kobiet, z których większość to matki.

Wśród nonnas — włoskiego słowa oznaczającego babcię — jest Maria Gialanella, lat 88. Zbudowała sobie takich zwolenników, że niektórzy klienci przychodzą tylko w te noce, kiedy wiedzą, że jest w kuchni. Ma nawet swoje strona na Instagramie.

Powiedział, że widok nieznajomych smakujących jego kulinarne kreacje sprawia mu ogromną przyjemność i dumę.

„Wszyscy to lubią, więc bardzo się cieszę” – powiedziała Gialanella, włoska imigrantka znana z ręcznego robienia ravioli, bogatych ragoute, zup i innych rodzinnych przepisów, których nauczyła się dorastając w pobliżu Neapolu.

Gialanella, która przeprowadziła się do USA w 1961 roku i pracowała jako krawcowa, opowiadała, że ​​10 lat temu jej córka usłyszała o Enoteca Maria i zachęciła ją, by została tam szefową kuchni.

„Miło jest z innymi nonnami” – powiedziała Gialanella, która ma sześcioro wnucząt. „Lubię każde jedzenie”.

Rolnik umiera; miasto dowiaduje się, że potajemnie opłacał rachunki apteczne nieznajomych

Właściciel restauracji Joe Scaravella jest wielkim fanem.

„Nie ma nawet 5 stóp wzrostu, ale jest potężny” – powiedział Scaravella, który otworzył restaurację w 2007 roku. „Chodzi dookoła i robi sobie selfie. Noce spędza na przytulaniu ludzi.

Początkowo trzeba było być włoską babcią, taką jak Gialanella, aby dołączyć do personelu kuchennego, ale jakieś dziewięć lat temu, Scaravella postanowił rozszerzyć kryteria gotowania.

„Muszą po prostu być kobietami, które potrafią rozwijać swoją kulturę”, wyjaśniła, dodając, że szefowie kuchni – których wszyscy klienci nazywają „nonna” bez względu na pochodzenie – mają od 50 do 90 lat i mają głęboką wiedzę na temat ich kultury wyjątkowa kuchnia. . Podczas gdy większość z nich jest babciami, niektóre nie.

Siostry pochodzą z całego świata: Brazylii, Argentyny, Peru, Puerto Rico, Włoch, Niemiec, Grecji, Polski, Armenii, Sri Lanki, Filipin, Hongkongu, Tajwanu, Indii, Egiptu, Trynidadu i Tobago. I tak dalej.

Yumi Komatsudaira przygotowuje tradycyjne dania kuchni japońskiej w Enoteca Maria. Chociaż nie ma wnuków, nazywa się ją oczywiście nonną. Imię mu się podoba.

„Wszyscy są tam bardzo przyjaźni, to jest jak rodzinna atmosfera” – powiedziała Komatsudaira, która ma około 50 lat i ma 17-letniego syna.

Znalazł listę życzeń swojego zmarłego ojca i spędził 6 lat na jej uzupełnianiu

Specjalizuje się w tradycyjnych japońskich przysmakach, takich jak pierogi, dengaku (z warzywami i miso) oraz niezliczone produkty z makaronem, od pikantnych po słodkie.

Początkowo restauracja serwowała wyłącznie dania kuchni włoskiej, co odzwierciedlało korzenie Scaravelli. Otworzył jadłodajnię po stracie kilku członków rodziny, w tym urodzonej we Włoszech babci, matki i siostry. Wszyscy byli świetnymi kucharzami, powiedział.

„Prawdziwą historią tego miejsca jest żal – mój osobisty smutek po utracie dużej części mojej rodziny i próbie jej odbudowy” – powiedział 67-letni Scaravella, którego długa siwa broda i małe owalne okulary sprawiają, że jest natychmiast rozpoznawalny. Okolice św. Jerzego. – Tym się to wszystko kierowało.

W tym czasie Scaravella miał ponad 17 lat pracy w Metropolitan Transportation Authority i nie miał doświadczenia w prowadzeniu restauracji – nie mówiąc już o pracy w niej.

„Nie miałem pojęcia, co robię” – powiedział. „Żadnego biznesplanu ani nic”.

Pod wpływem kaprysu za pieniądze pozostawione przez matkę Marię kupił pusty sklep i postanowił nazwać swoją nową restaurację jej imieniem. Powiedział, że istnieje wyraźny związek między jedzeniem a rodziną.

Scaravella chciał, aby jego restauracja oferowała tradycyjne włoskie klasyki, których mu brakowało. W kuchni dominowały kobiety z jej rodziny.

„W domu było wiele kobiet, które miały wszystkie te informacje” – powiedział Scaravella. Jego mama i babcia znały na przykład „sekret dobrego klopsa” i „jak ponownie wykorzystać czerstwy chleb”.

„Nigdy w życiu nie chciałem iść do włoskiej restauracji, ponieważ po prostu nigdy nie trafiłem na miejsce” – kontynuował. „Te panie są źródłem. Są naczyniami, które dostarczają te informacje.

Zdając sobie sprawę, że jej własne matrony zniknęły, Scaravella wyruszyła na poszukiwanie zakonnic, które potrafiły przygotować autentyczne i rozgrzewające posiłki. Wiedział, że nie zastąpią jego rodziny, ale sądził, że ich jedzenie pomoże wypełnić tę pustkę.

Kiedy kończysz 103 lata, nic nie smakuje lepiej niż ciastka krabowe i piwo na przyjęciu.

Przed otwarciem restauracji Scaravella zamieścił ogłoszenie w lokalnej włosko-amerykańskiej gazecie, szukając nonnasów, którzy mogliby przygotowywać dania regionalne z różnych regionów Włoch. Był zaskoczony odpowiedzią.

„Zaprosiłem te panie do siebie. Pojawiły się z talerzami z jedzeniem”, powiedział Scaravella. „Tak naprawdę narodził się ten pomysł”.

Stamtąd otworzyła drzwi Enoteca Maria, obsadzając kuchnię prawdziwymi nonnasami, którzy przygotowywali wszystko, od lasagne po kurczaka cacciatore. Scaravella powiedział, że koncepcja miała naśladować doświadczenie związane z wyjściem na obiad do domu twojej babci.

„Gdy idziesz do babci, generalnie masz poczucie bezpieczeństwa” – wyjaśniła. „To silne wspomnienie i jest bardzo pocieszające, a ja po prostu potrzebowałem pocieszenia”.

Restauracja szybko się rozwinęła. Kilka lat później Scaravella zaczął zapraszać babcie z innych kultur do przyrządzania swoich klasyków w swojej kuchni, co stało się jeszcze bardziej aktywne.

„Jest tak wielu różnych ludzi z tak wielu różnych kultur” – powiedziała. „Występowanie babć wszystkich miało sens”.

Dziś Enoteca Maria ma dwie kuchnie – jedną dla swoich szefów kuchni, którzy przygotowują dania kuchni włoskiej – i jedną dla wizytujących ją zakonnic. Czasami dyżurują dwie odwiedzające zakonnice. Restauracja czynna jest od piątku do niedzieli, a poza niektórymi włoskimi przysmakami, menu każdego dnia jest inne – w zależności od specjalności nonny. Ludziom zaleca się dokonywanie rezerwacji z co najmniej dwutygodniowym wyprzedzeniem, ponieważ często jest długa lista oczekujących.

Biorąc pod uwagę różnorodność oferowanych kuchni i szereg potrzebnych składników, prowadzenie restauracji może być wyzwaniem, wyjaśnił Scaravella. Mimo to powiedział: „Kocham to, co robię”.

Scaravella i kierownik restauracji Paola Vento organizują tygodniowy harmonogram i wspólnie z zakonnicami tworzą menu. Scaravella powiedział, że zakonnice odwiedzające są zwykle wynajmowane do gotowania w restauracji mniej więcej raz w miesiącu, chociaż niektóre przychodzą częściej, a inne tylko raz lub dwa razy w roku.

„Moją ulubioną częścią pracy jest praca z babciami” – powiedział Vento, dodając, że codzienną atrakcją jest oklaski klientów odwiedzających zakonnice pod koniec wieczoru. „Trzeba zobaczyć twarze zakonnic. Są bardzo dumne i podekscytowane, że mogą dzielić się częścią swojej kultury poprzez jedzenie.

Według Vento wiele zakonnic zostało bliskimi przyjaciółmi. Mimo że mówią różnymi językami i pochodzą z różnych miejsc, znaleźli sposoby na nawiązanie więzi – głównie poprzez jedzenie.

„W pokoju jest dużo miłości” – powiedział.

Jest jedno kryterium, aby zostać gościnną zakonnicą: „Muszą kochać gotowanie i to wszystko” – powiedział Vento.

Chociaż nie ma wymaganego testu, wielu niedoszłych szefów kuchni bierze udział w bezpłatnych zajęciach indywidualnych oferowanych w nazwanej restauracji „zakonnice w szkoleniu”.

Komatsudaira zapisała się na sesję sześć lat temu i pomimo braku doświadczenia w pracy w restauracji od razu ją wciągnęło. Od tego czasu jest stałym bywalcem restauracji, a ostatnio napisał książkę kucharską pod tym nazwiskiem „Japońskie superfoods”.

Kiedy zaczęła pracować w Enoteca Maria, „stałam się pasjonatką dzielenia się moim japońskim dziedzictwem” — powiedziała, dodając, że jej babcia ma „jedną z najsilniejszych wpływów” na jej gotowanie.

Chociaż Scaravella tęskni za nonną, powiedziała, że ​​jej serce i żołądek znów są pełne. To, co zaczęło się jako próba ponownego połączenia się z moimi korzeniami, umożliwiło innym zrobienie tego samego.

„Setki lat kultury pochodzą z tych palców” – powiedział. „To piękna rzecz”.

Leave a Comment